Diamentowy jubileusz święceń kapłańskich Księdza Profesora Jana Kantego Pytla upamiętniony książką „JESTEM. Posłał mnie do was (Wj 3,14)".

Autor: Ks. Jan Kanty Pytel, wydawca: Parafia rzymsko-katolicka pod wezwaniem św. Barbary w Budzyniu, Budzyń 2014, 202 strony
Jak się nietrudno domyśleć, to tytuł omawianej książki zapożyczony został ze Starego Testamentu, z Księgi Wyjścia, stanowiąc tym samym słowa samego Boga, który zapytany przez Mojżesza o Jego Imię w ten oto sposób Mojżeszowi odpowiedział.  Natomiast okładkę niniejszej autobiografii określa osobliwe, a przecież konkretne światło iluminujące parafialną świątynię świętej Barbary w wielkopolskim Budzyniu nocną porą.

Nie wiem, czy akurat innego niż piszącą ów tekst, czytelnika, zafrapowało wspomniane, emanujące z tejże okładki - światło osobliwie skojarzone z pomarańczowo -złotą jasnością ognistego słupa, gdy „Pan szedł przed nimi [Izraelitami] jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy. Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku we dnie ani słup ognia w nocy.” (Wj 13, 21-22)
Snop ognia [światła] w nocy i jasność nieba za dnia wskazują też, lub przede wszystkim na Bożą Obecność w budzyńskiej Farze, gdzie w Tabernaculum Pan nieba i ziemi wiedzie niezmiennie swym wewnętrznym Blaskiem oraz niesłyszalnym Głosem na swój zbawienny trakt: „z” → „do” → „ku”.

Kiedyś, przed wieloma laty  wstąpił na ten Boży gościniec i nim powędrował  autor autobiografii – Ksiądz Profesor Jan Kanty Pytel.
Ponieważ Ksiądz Profesor nie toleruje wielo- i pustosłowia, dlatego Jego wspomnienia, choć o Nim samym mówią (prawie) wszystko, zanadto rozgadane nie są.
Wobec czego i omawiana publikacja została przezeń wyodrębniona na następujące segmenty:
a) „Zamiast Przedmowy” z jednoczesnym słowem wstępnym Autora;
b) „Proboszczowie budzyńscy w latach 1880-1985” ze szczególnym uwzględnieniem historii rodzimej parafii Księdza Profesora w kontekście
c) „Diamentowego jubileuszu kapłańskiego Autora wyrosłego z zasiewu budzyńskich proboszczów” zakończonego odautorskim
d) „Posłowiem”.
Ksiądz Profesor mówi oraz pisze wielce interesująco; powiedziałabym: częstokroć homiletycznie. Jego polszczyzna nie raz i nie dwa przypomina majestatyczne frazy Sługi Bożego Księdza Piotra Skargi. Równocześnie Ksiądz Profesor posiada swoiste poczucie humoru oraz wewnętrzne ciepło, lecz w żaden sposób nie zniesie on bezmyślnej głupoty, co zresztą wynika z piastowanej (od 1976 roku) funkcji cenzora książek o biblijnej treści. Ksiądz Profesor przekazując w analizowanej publikacji siebie, uczy nas, czyli swoich czytelników, iż niezmiennie właściwa jest droga czystej intencji, a mianowicie  bezinteresowna praca dla chwały Bożej, by zdobyć nagrodę oraz znaczenie w Bożym Królestwie.
Wyjątkowo piękna oraz dydaktyczna publikacja. Powiedziałabym: bardzo optymistyczne, z mistycznym podtekstem podsumowanie całego życia Księdza Profesora opromienionego lazurową pogodą polskiej złotej jesieni.
Aniela Birecka