Diamentowy jubileusz święceń kapłańskich Księdza Profesora Jana Kantego Pytla upamiętniony książką „JESTEM. Posłał mnie do was (Wj 3,14)".

Jak się nietrudno domyśleć, to tytuł omawianej książki zapożyczony został ze Starego Testamentu, z Księgi Wyjścia, stanowiąc tym samym słowa samego Boga, który zapytany przez Mojżesza o Jego Imię w ten oto sposób Mojżeszowi odpowiedział.  Natomiast okładkę niniejszej autobiografii określa osobliwe, a przecież konkretne światło iluminujące parafialną świątynię świętej Barbary w wielkopolskim Budzyniu nocną porą.

Nie wiem, czy akurat innego niż piszącą ów tekst, czytelnika, zafrapowało wspomniane, emanujące z tejże okładki - światło osobliwie skojarzone z pomarańczowo -złotą jasnością ognistego słupa, gdy „Pan szedł przed nimi [Izraelitami] jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy. Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku we dnie ani słup ognia w nocy.” (Wj 13, 21-22)
Snop ognia [światła] w nocy i jasność nieba za dnia wskazują też, lub przede wszystkim na Bożą Obecność w budzyńskiej Farze, gdzie w Tabernaculum Pan nieba i ziemi wiedzie niezmiennie swym wewnętrznym Blaskiem oraz niesłyszalnym Głosem na swój zbawienny trakt: „z” → „do” → „ku”.

Kiedyś, przed wieloma laty  wstąpił na ten Boży gościniec i nim powędrował  autor autobiografii – Ksiądz Profesor Jan Kanty Pytel.
Ponieważ Ksiądz Profesor nie toleruje wielo- i pustosłowia, dlatego Jego wspomnienia, choć o Nim samym mówią (prawie) wszystko, zanadto rozgadane nie są.
Wobec czego i omawiana publikacja została przezeń wyodrębniona na następujące segmenty:
a) „Zamiast Przedmowy” z jednoczesnym słowem wstępnym Autora;
b) „Proboszczowie budzyńscy w latach 1880-1985” ze szczególnym uwzględnieniem historii rodzimej parafii Księdza Profesora w kontekście
c) „Diamentowego jubileuszu kapłańskiego Autora wyrosłego z zasiewu budzyńskich proboszczów” zakończonego odautorskim
d) „Posłowiem”.
Ksiądz Profesor mówi oraz pisze wielce interesująco; powiedziałabym: częstokroć homiletycznie. Jego polszczyzna nie raz i nie dwa przypomina majestatyczne frazy Sługi Bożego Księdza Piotra Skargi. Równocześnie Ksiądz Profesor posiada swoiste poczucie humoru oraz wewnętrzne ciepło, lecz w żaden sposób nie zniesie on bezmyślnej głupoty, co zresztą wynika z piastowanej (od 1976 roku) funkcji cenzora książek o biblijnej treści. Ksiądz Profesor przekazując w analizowanej publikacji siebie, uczy nas, czyli swoich czytelników, iż niezmiennie właściwa jest droga czystej intencji, a mianowicie  bezinteresowna praca dla chwały Bożej, by zdobyć nagrodę oraz znaczenie w Bożym Królestwie.
Wyjątkowo piękna oraz dydaktyczna publikacja. Powiedziałabym: bardzo optymistyczne, z mistycznym podtekstem podsumowanie całego życia Księdza Profesora opromienionego lazurową pogodą polskiej złotej jesieni.
Aniela Birecka