Psałterz

PRZEDMOWA

Święty Augustyn, geniusz przełomu IV i V wieku, po nawróceniu płakał na wspomnienie psalmów śpiewanych w mediolańskim kościele (por. Wyznania, X, 33). Psalmy Dawida go urzekały: "Jakże do Ciebie wołałem, Boże mój, gdy czytałem Psalmy Dawida, hymny wiary, pieśni pobożności, w których nie ma miejsca dla ducha pychy. Jakże do Ciebie wołałem psalmami i jak się od nich zapalałem miłością do Ciebie, jakże pragnąłem je na cały świat rozgłosić...

A przecież one już we wszystkich krajach rozbrzmiewają i nikt się nie może osłonić przed Twoim żarem" (Wyznania, IX, 8). "Już od dawna wzdychałem za Tobą, a oto wreszcie Tobą oddychałem" (Wyznania, IX, 7). Przecież zbiór Psalmów nosi w Biblii tytuł tehillach - "oddychanie". Psalmy są rzeczywiście oddechem Izraela Obietnicy i Izraela Spełnienia. Są utworami ujętymi w piękną formę poetycką, wykonywanymi przy wtórze strunowych instrumentów.
Pod względem literackim psalmy są perłą literatury wszystkich czasów. Stąd słusznie pallotyn Józef Sadzik podkreśla ich niepowtarzalność, jedyność i uniwersalność oraz przyrównuje je do piramid egipskich, będących krzykiem za nieśmiertelnością, i gotyckich katedr w zachodniej Europie. Psalmy można też określić jako syntezę całej teologii; słyszy się w nich nieustanny dialog człowieka z Bogiem, dostrzega się człowieka w jego relacji do Stwórcy, a zarazem uwikłanego we wszelkie sytuacje religijne, kultyczne, liturgiczne, narodowe, moralne, psychologiczne, społeczne, historyczne.
W Psałterzu wyróżnia się hymny na cześć Boga Stwórcy (Ps 8, 29, 103, 104), Boga - króla (Ps 96, 99), Syjonu (Ps 46, 122), modlitwy błagalne osobiste (Ps 6, 42, 43, 51, 130) i zbiorowe (Ps 44, 99), modlitwy ufności (Ps 23, 27, 115, 121, 125), psalmy dziękczynne osobiste (Ps 34, 107) i zbiorowe (Ps 124), psalmy królewskie (Ps 2, 72, 110), psalmy katechetyczne: historyczne (Ps 72) i mądrościowe (Ps 1, 73) oraz psalmy liturgiczne (Ps 15,24,95).

Psałterz zawiera również tzw. psalmy złorzeczące - gniewne (Ps 3, 21,58,59, 109, 137, 141). W czasie Soboru Watykańskiego II pojawiły się głosy, że należy wyeliminować je z liturgii. Te tendencje były bezsprzecznie absurdalne. Trafnie, a zarazem mocno powiedział kard. Yves Congar, dominikanin, że odmawia te psalmy na przekór "głupim". Psalmy złorzeczące muszą być oceniane według sytuacji życiowej historycznego Izraela, który wołał do Boga językiem wschodniej, obrazowej przesady z powodu "uszczerbku sprawiedliwości". Psalmy te zawierają "mądrość gniewu jako reakcję na zło świata. Psalmy gniewne to ludzkie nienasycenie sprawiedliwości" - pisała Anna Kamieńska.
W języku polskim istnieje kilka przekładów psalmów z języka hebrajskiego. Wśród tłumaczy znajdują się: Żyd - rabin Izaak Cylkow (Warszawa 1883), Augustyn Jankowski OSB, ks. Lech Stachowiak (Biblia Tysiąclecia, 1980), ks. Konrad Marklowski (Ps 1-100) i Michał Stolarczyk CP (ps 101-150, Biblia Poznańska, 1975), Placyd Galiński OSB, Marek Skwarnicki, (Kraków 1976), judeochrześcijanin Roman Brandstaetter (Poznań 1968, Warszawa 1973) Cze- sław Miłosz (Paryż 1979).

Prawdopodobnie najlepsze są przekłady tłumaczy I. Cylkowa i R. Brandstaettera, dla których język hebrajski był mową ojczystą i którzy śpiewali psalmy w tym właśnie języku. Przekład R. Brandstaettera, chociaż jest wiemy oryginałowi, zachwyca artyzmem słowa i głęboką, przemyślaną znajomością "duszy" Izraela i teologii przymierza.

Nic więc dziwnego, że wydawnictwo Pallottinum nadal przyznaje, iż byłby to najlepszy przekład dla Biblii Tysiąclecia zatwierdzonej dla celów liturgicznych w Polsce. Z tej racji uzasadnione jest wydanie Psałterza w tłumaczeniu R. Brandstaettera, żarliwego propagatora ustanowienia święta "spożywania Biblii". Zresztą, kto czyta i śpiewa psalmy, jest naśladowcą Chrystusa, któremu św. Hieronim nadaje tytuł "Cantator Psalmorum" - "Śpiewak psalmów".

Ks. Jan Kanty Pytel
Poznań, 14 lutego 2003 r., w święto Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa, patronów Europy.